Pierwszy raz u nas? Zapraszamy do zwiedzenia serwisu!

Fabryki w ogniu

2 lut 2016 :: Ćmielów Porcelana

Mogłoby się wydawać, że przy dzisiejszym poziomie technologii i przepisów dbających o bezpieczeństwo, w żadnej fabryce nic nieprzewidzianego nie powinno się wydarzyć. Ostatnie dni pokazały jednak, że zabezpieczeń, szczególnie przeciwpożarowych w fabrykach nigdy dość.
Zazwyczaj nikt nie wie skąd wziął się ogień. Tak też było na składowisku makulatury na terenie Fabryki Papieru i Tektury w Wadowicach (woj. małopolskie), gdzie spłonęło kilkadziesiąt ton odpadów, a ogień objął powierzchnię około 300 metrów kwadratowych.
Do podobnego zdarzenia doszło w Suchedniowie (woj. świętokrzyskie), gdzie doszczętnie spłonęła fabryka mebli Meblodex. Akcja gaśnicza, w trakcie której rannych zostało 2 strażaków trwała kilkanaście godzin.
Ogień to nie tylko zagrożenie dla ludzi, ale też koszty. Straty spowodowane przez pożary mogą być wielomilionowe. Nie tylko z powodu utraty mienia ale także z powodu wykorzystanych środków - np. podczas pożaru w fabryce świec w Raczkach Elbląskich (woj. warmińsko-mazurskie), w akcji gaśniczej brało udział aż 15 jednostek straży pożarnej, w sumie 70 strażakówaru doszczętnie zniszczone magazyny.

Redakcja